Zniszczona ulica Jagiellońska
zniszczenia przy ul. Jagiellońskiej

Miasto Przemyśl, obok Warszawy było jednym z najbardziej zniszczonych w wyniku działań wojennych miast na terenie Polski. Wynikało to z kilku przyczyn, a przede wszystkim z faktu, że przez miasto front przetaczał się kilka razy. Może policzmy:

  • obrona Przemyśla we wrześniu 1939 r., w czasie której Przemyśl był zarówno obiektem bombardowań jak również ostrzału artyleryjskiego
  • uderzenie Niemców na ZSRR 22 czerwca 1941 r., podczas którego ostrzelana została przez Niemców prawa część miasta, oraz lewa jego część przez Rosjan.
  • Czerwiec 1941 - pięciodniowy, zmasowany ostrzał prawobrzeżnej części Przemyśla przez artylerię niemiecką
  • Walki o Przemyśl 25 i 26 lipca 1944 r.
Leżące w gruzach żydowskie miasto
Żydowskie miasto
Zniszczona we wrześniu 1939 r.bożnica
przy ul. Jagiellońskiej
Zniszczona bożnica przy ul. Jagiellońskiej

Do zniszczeń powstałych wskutek działań frontowych dochodziły jeszcze akcje sabotażowe dokonywane przez Polski Ruch Oporu, celowe niszczenie infrastruktury i zakładów przemysłowych przez wycofujących się Niemców, oraz grabieże dokonywane zarówno przez Niemców jak i Rosjan.

Obraz zniszczeń był porażający. Zacznijmy może od rzeczy najważniejszej a mianowicie



STRAT LUDNOŚCIOWYCH MIASTA.

We wrześniu 1939 r. Przemyśl liczył wg. różnych źródeł od 54 - 62 tyś. mieszkańców, w tym:
- 63,3% narodowości polskiej
- 29,5% żydowskiej
- 7,0% ukraińskiej
- 0,2% innych narodowości

W styczniu 1945 r. miasto liczyło już tylko ok. 28 tyś mieszkańców. Tak więc w wyniku działań wojennych miasto straciło wg różnych szacunków od 26 - 35 tyś. ludzi (ludność żydowska uległa prawie całkowitej eksterminacji), co stanowiło ponad połowę przedwojennej liczby mieszkańców.
To gigantyczne straty.

Porównywalne straty i zniszczenia objęły

INFRASTRUKTURĘ KOMUNALNĄ

Zniszczenia przy ul. Traugutta
ul. Traugutta
Według szacunków w mieście w latach 1939 - 1945 całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu uległo ok. 3 tyś. domów, co stanowiło ok. 50 % całkowitej zabudowy miasta, lub wg. innych szacunków ok. 7,5 tyś izb mieszkalnych. Niektóre dzielnice miasta całkowicie przestały istnieć. 100 % zniszczeniu uległa zabudowa w ramach tzw. Żydowskiego Miasta leżącego między ulicami: Ratuszowa, Wałowa, Jagiellońska i Wodna. Po licznych budynkach i dwóch bożnicach pozostały tylko ruiny. Całkowitemu zniszczeniu uległ również ciąg zabudowy wzdłuż Sanu w pobliżu mostu kolejowego, a także pojedyncze budynki przy ul. Jagiellońska, Franciszkańska (obecnie Plac Niepodległości), Śnigurskiego (obok MNZP), Pl. Legionów (obecnie parking przed budynkiem dworca kolejowego), Rynek (obok schodów grodzkich), Fredry (obecnie pusty plac), Słowackiego (naprzeciwko ul. Rejtana oraz na rogu Słowackiego i Smolki obecnie pusty plac), Mickiewicza (obecnie kiosk spożywczy).
Zniszczone kamienice przy ul. Franciszkańskiej
Ziszczenia przy ul. Franciszkańskiej
Ponadto wskutek zaniechania konserwacji i bieżących napraw poważnego remontu wymagała zdecydowana większość dróg. Prawobrzeżna część miasta połączona została z Zasaniem prowizoryczną kładką, gdyż dwa mosty na Sanie (drogowy i kolejowy), zostały wysadzone przez wycofujących się Niemców w lipcu 1944 r. Zniszczeniu uległy także wodociągi miejskie i elektrownia. Nie działała telekomunikacja, gdyż Niemcy wycofując się z miasta wywieźli centralę telefoniczną. W wielu miejscach uszkodzone zostały także sieci telefoniczne i energetyczne oraz infrastruktura kolejowa.
Świadek tamtych wydarzeń, wspomniany już O. Rafał Woźniak tak opisuje swoją wycieczkę po Przemyślu
"Po obiedzie poszedłem na miasto no i zaraz zobaczyłem kupę gruzów, poszedłem najpierw na ulicę Jagiellońską i zaraz ujrzałem bożnicę żydowską zburzoną.
"...sąd grodzki zgruchotany do cna..." po lewej widać bożnicę
zniszczony budynek sądu grodzkiego
Tuż przed nią kilka gmachów silnie uszkodzonych granatami. A więc bożnica nowa rozbita (...), stara bożnica ma zniszczony dach. Po drugiej stronie młyn wybudowany przez bolszewików zniszczony, kamienica obok niego to obraz ruiny, elektrownia miejska pozbawiona dachu, dom przy moście kamiennym przy ul. Czarnieckiego 1 dostał kilka granatów, nie może być zamieszkany. Idę dalej i patrzę, a sąd grodzki zgruchotany do cna, tak samo straż pożarna (...)".


W gruzach leżał także

PRZEMYSŁ

miasta. Zdecydowana większość zakładów produkcyjnych została albo zniszczona, albo ograbiona z maszyn i urządzeń, co skutecznie uniemożliwiało ich funkcjonowanie. Szczególnie dotkliwe było unieruchomienie największych zakładów w Przemyślu ("Polna", "Union", "Pomona", "Widia", "Minerwa", "Asfalt", rzeźnia, fabryka Wozów, dwie garbarnie, cegielnia, wytwórnia ceramiki), gdyż zakłady te oprócz zaopatrywania rynku dawały także pracę ok. 1500 ludziom.
To ta kamienica (Rynek 23) padła pastwą płomieni - "...Na Rynku kamienica stojąca na środku spalona..."
Kamienica w Rynku
W podobnym stopniu ucierpiały placówki handlowe. Dewastacja i ogołocenie z towaru, a także polityka nowych komunistycznych władz zmierzająca do upaństwowienia handlu detalicznego powodowały duże trudności z odtworzeniem sieci sklepów w mieście. W sumie w Przemyślu zniszczonych lub unieruchomionych zostało 83 zakłady przemysłowe, 120 zakładów rzemieślniczych, 173 przedsiębiorstwa handlowe.
"30 czerwca - poniedziałek (1941 r.) Znowu poszedłem na miasto i widziałem całe dzieło zniszczenia. Przede wszystkim zobaczyłem na Zasaniu zniszczony przez ogień kościół i klasztor ss. Benedyktynek, który zapalili Moskale, ziejąc na nie granatnikami gdzieś od Pikulic. Z całego pięknego klasztoru i kościoła sterczą jak żebra okopcone kominy. Przybytek wiedzy, dawne seminarium nauczycielskie żeńskie, dziś gimnazjum żeńskie państwowe i prywatne, szkoła wydziałowa ss Benedyktynek, wszystko padło pastwą płomieni. Zobaczywszy tę grozę poszedłem ku Rynkowi. I co widziałem. Najprzód piękna ulica Jagiellońska i całe wybrzeże Piłsudskiego okolone wzdłuż Sanu drutami
Radziecy jeńcy przy odgruzowywaniu przemyskiego Rynku
Radzieccy jeńcy przy odgruzowywaniu Rynku
kolczastymi. Piękna ulica wybrukowana zarośnięta trawą, tak samo chodnik. Oto obraz kultury bolszewickiej. Idę dalej. Widzę gmach byłego Starostwa silnie uszkodzony, nie do zamieszkania. Na Rynku kamienica stojąca na środku spalona. Patrzę na katedrę i o zgrozo! Przybytek Pański najpiękniejszy w diecezji bez dachu. (...) poszedłem ulicą Franciszkańską. Tutaj w jednym miejscu, gdzie były luksusowe sklepy kamienica cała spalona. To samo widziałem przy ulicy Śnigurskiego. Przy niej stoi pałac biskupa greckokatolickiego. Dostał parę pocisków. Kościół oo. Franciszkanów niewiele ucierpiał. Tak samo kościół Najśw. Serca Jezusowego. Ten kościół jest obecnie kościołem katedralnym."


Na działaniach wojennych poważnie ucierpiały także

OŚWIATA I KULTURA.

Z istniejących przed wojną w Przemyślu 12 szkół powszechnych z polskim językiem wykładowym w wyniku działań wojennych 7 uległo uszkodzeniu, z tego 3 poważnemu. Były to:
  • SP przy ul. Koprenika 14               - 32% zniszczń
  • SP przy ul. Sobińskiego 3              - 9% zniszczeń
  • SP przy ul. Wincentego Pola 49    - 13% zniszczeń
  • SP przy ul. Konarskiego 7 i 9        - 15% zniszczeń
  • SP przy ul. Grunwaldzka 17          - 7% zniszczeń
  • SP przy ul. Borelowskiego 19       - 5% zniszczeń
Podobne zniszczenia odnotowano także wśród szkół średnich oraz prywatnych. Ponadto zdecydowana większość szkół i przedszkoli pozbawiona została wszelkich pomocy dydaktycznych.

Zniszczeniu uległy także zbiory biblioteczne, przede wszystkim:
* Biblioteka DOK X, gdzie znajdowało się 33 000 tomów
* Biblioteka Towarzystwa Wiedzy Wojskowej
* Biblioteka Oficerskiego Kasyna Garnizonowego
* biblioteki szkolne
* biblioteki żydowskie

Całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu uległy archiwum miejskie oraz archiwa partii politycznych, organizacji społecznych i kulturalnych a także zbiory towarzystw naukowych (przede wszystkim muzeum TPN przy ul. Władycze 7). Spalono rekwizyty Teatru Fredreum na Zamku, a także jedną z jego baszt.

Podobnie jak przemyski zamek ucierpiało również wiele zabytkowych budowli, m.in. kościoły Reformatów, Franciszkanów, bazylika archikatedralna, klasztor sióstr Benedyktynek. Dwie bożnice (z tego jedna szesnastowieczna) usytuowane przy ul. Jagiellońskiej zostały całkowicie zburzone.

Zniszczony dom przy ul. Krasińskiego
Krasińskiego
"13 lipca - niedziela (...) sklepy przy ul. Franciszkańskiej zostały doszczętnie spalone. Tu była poważna katolicka firma "Kazimierz Leck". (...) Gmach przy ul. Śnigurskiego, tuż obok pałacu biskupa greckokatolickiego został spalony. (...) Obecnie rozbierają dom tuż przy torach kolejowych niedaleko mostu kolejowego doszczętnie zniszczony. Naprzeciwko niego stała bożnica dla arystokracji. Sąd grodzki rozbity. Tam gdzie stała bożnica dla inteligencji widać kupę gruzu. Główna arteria łącząca Wschód - Zachód idzie ulicą Jagiellońską. Po lewej stronie widać kupę gruzu. Tam stały kramiki wybudowane przez Zarząd Miasta Przemyśla. Za tą kupą widać rozbitą przez granaty kamienicę. Starostwo dostało kilka granatów i jest obecnie nie do zamieszkania. (...) Katedra obrządku łacińskiego jest bez dachu i wieżyczki sygnaturowej, która została zbombardowana przez bolszewików 25 czerwca 1941 r."

W sprawozdaniu Oddziału Odszkodowań Wojennych działającego przy Urzędzie Miasta z 19 lutego 1948 r. ujętych zostało 3334 pozycje strat wojennych, oszacowanych na ok. 415 mln. złotych przedwojennych.

Strat ludnościowych oczywiście wycenić się nie da. Pewne jest jednak to, że działania wojenne oraz poniesione w ich wyniku straty ludzkie i materialne cofnęły Przemyśl w rozwoju co najmniej o kilkadziesiąt lat, których nie udało się nadrobić do dzisiaj.

G Główna

linia